Pamiętacie czasy, gdy wielu motocyklistów powtarzało, że prawdziwy motocykl zaczyna się od 600 cm3? Im większy silnik, więcej cylindrów i wyższa moc, tym lepiej. Dziś ten sposób myślenia coraz szybciej odchodzi do historii i wystarczy spojrzeć na premiery największych producentów – coraz częściej zamiast kolejnych mocnych modeli pojawiają się lekkie motocykle o pojemności 300–400 cm3 i wcale nie dlatego, że są tańsze. Po prostu coraz więcej osób dochodzi do wniosku, że właśnie takie maszyny dają najwięcej frajdy z jazdy. Jedną z takich propozycji jest Voge 300 GY Rally.
Jeszcze do niedawna wybór w segmencie średnich jednośladów był niewielki, a jeśli ktoś szukał motocykla, którym można bez stresu pojechać do pracy, a po południu skręcić w leśną drogę czy szutrową trasę to musiał iść na wiele kompromisów. Dziś takich konstrukcji przybywa, a producenci coraz odważniej walczą o klientów posiadających prawo jazdy kategorii A2. Jednym z motocykli, który idealnie wpisuje się w ten trend jest Voge 300 GY Rally. To nie jest maszyna, która próbuje udowadniać wszystkim swoją wyższość czy dzielność terenową. Nie imponuje liczbą cylindrów ani osiągami, ale ma za to coś, czego coraz częściej szukają motocykliści – prostotę, niewielką masę i wszechstronność.
Skąd wynikają takie zmiany w gamach producentów jednośladów? Motocykliści trochę dojrzeli i choć oczywiście nadal nie brakuje osób marzących o litrowych superbike’ach czy dużych motocyklach klasy ADV to coraz więcej fanów dwóch kółek dochodzi do wniosku, że 30 czy nawet 40 KM w codziennej jeździe w zupełności wystarcza. Powodów jest kilka.
Najważniejsze informacje:
- Segment motocykli o pojemności 300-400 cm3 rośnie w siłę – mocnym graczem jest Voge 300 GY Rally.
- Wszędobylski, dzielny motocykl terenowy nie tylko dla początkujących. Chociaż Voge 300 GY Rally ma zaledwie 29 KM to zaskakuje po odkręceniu manetki.
- Voge 300 GY Rally nie boi się ani codziennych trudów, ani terenu. Ten motocykl kosztuje zaledwie 17 900 zł.
Koniecznie zobacz jak jeździ Voge 300 GY Rally:
Dlaczego motocykliści coraz częściej wybierają lżejsze i słabsze motocykle?
Powodów jest kilka, a najbardziej oczywisty to koszty. Mniejszy motocykl oznacza niższe spalanie, tańszy serwis i zdecydowanie mniejsze wydatki na eksploatację. Trzeba jednak zaznaczyć, że pieniądze to tylko część historii, bo zmienił się również sam motocyklista. Coraz więcej osób zaczyna swoją przygodę z jednośladami po trzydziestce albo nawet po czterdziestce i dużo rozsądniej podchodzi do wyboru pierwszej maszyny. Dziś coraz mniej osób kupuje motocykl po to, żeby imponować innym, a chce po prostu dobrze się bawić.
Przez ostatnie lata producenci niemal prześcigali się w tworzeniu motocykli adventure. Problem polega na tym, że wiele z nich z prawdziwym off-roadem ma niewiele wspólnego. Są świetne na asfalcie, dobrze wyglądają i bez problemu dojadą szutrową drogą do pola namiotowego, ale gdy teren robi się trudniejszy to masa przekraczająca często 220 czy nawet 250 kg zaczyna przysparzać problemów. Owszem, na wszystkich innych płaszczyznach są rewelacyjne, jednak to właśnie masa bywa największą przeszkodą, aby zapuszczać się nimi w trudniejszy teren. W dobie rosnącej popularności tras TET i RATs coraz większym zainteresowaniem cieszą się znacznie mniejsze motocykle przygodowe, które nie tylko kosztują ułamek ceny BMW R 1300 GS Adventure czy Ducati Multistrady V4 Rally, ale przede wszystkim pozwalają na konkretną naukę i rozwijanie umiejętności jazdy w terenie.

Voge 300 GY Rally nie jest motocyklem szosowym, któremu założono kostkowe opony i podniesiono zawieszenie. To konstrukcja, która od początku została pomyślana jako lekkie enduro mogące bez problemu wyjechać na asfalt. I właśnie ta kolejność ma tutaj ogromne znaczenie. Nie oznacza to oczywiście, że jest to sprzęt do zawodów enduro – decydowanie bliżej mu do motocykla, którym rano pojedziemy do pracy, w weekend wybierzemy się w góry, a po drodze bez zastanowienia skręcimy na leśny dukt czy kamienistą drogę.
Już po pierwszym spojrzeniu wiadomo, do czego został stworzony. Voge 300 GY Rally
Przód Voge 300 GY Rally przypomina maszyny startujące w rajdach terenowych – wysoki błotnik, smukła sylwetka, duży prześwit i wąska kanapa. Nie znajdziemy tutaj zbędnych ozdobników czy efektownych dodatków. Wszystko wygląda dość surowo, ale właśnie dzięki temu motocykl sprawia wrażenie sprzętu stworzonego przede wszystkim do jazdy, a nie do pozowania pod kawiarnią.

Jednocześnie producent nie zapomniał o codziennym użytkowaniu. Kanapa jest zdecydowanie wygodniejsza niż w typowych motocyklach enduro, a niewielka owiewka całkiem skutecznie rozbija pęd powietrza i poprawia komfort jazdy z wyższymi prędkościami. Pod względem wymiarów Voge prezentuje się bardzo rozsądnie. Motocykl ma 2107 mm długości, 877 mm szerokości i 1405 mm wysokości, a rozstaw osi wynosi 1430 mm. W połączeniu z masą na poziomie zaledwie 158 kg przekłada się to na dużą łatwość manewrowania zarówno na asfalcie, jak i poza nim.
292 cm3 i 29 KM. Więcej mocy naprawdę nie potrzeba
Sercem motocykla jest jednocylindrowy, czterosuwowy silnik chłodzony cieczą o pojemności 292 cm3. Jednostka rozwija 21 kW, czyli około 29 KM przy 9000 obr./min, natomiast maksymalny moment obrotowy wynosi 25 Nm przy 6500 obr./min. Na papierze liczby te oczywiście nie robią wielkiego wrażenia, ale dopiero podczas jazdy okazuje się, że w tego typu motocyklu właśnie o to chodzi. Silnik nie zachęca do jazdy na najwyższych obrotach, bo zdecydowanie lepiej czuje się w średnim zakresie, gdzie pracuje spokojnie i przewidywalnie.
Sześciobiegowa skrzynia została zestopniowana typowo pod motocykl terenowy. Przełożenia są krótkie, co pomaga podczas wolniejszej jazdy poza asfaltem. Z drugiej strony sprawia to, że przy wyższych prędkościach silnik pracuje na stosunkowo wysokich obrotach, więc autostrady zdecydowanie nie są jego środowiskiem naturalnym. Producent deklaruje średnie spalanie na poziomie 3,2 l/100 km, choć podczas normalnej eksploatacji trzeba liczyć się z wynikiem bliższym 4–4,5 l/100 km, szczególnie jeśli sporo czasu spędzamy na drogach szybkiego ruchu. Przy 11-litrowym zbiorniku paliwa nadal oznacza to zasięg przekraczający 250 kilometrów, a przy spokojniejszej jeździe można zbliżyć się nawet do 300 km.

Voge 300 GY Rally zapuścisz się w teren i sprawi ci to sporo frajdy
Jednym z największych atutów Voge jest rozmiar kół – przodu mamy 21-calowe koło, natomiast z tyłu 18-calową obręcz. To bardzo dobra wiadomość dla osób planujących jazdę poza asfaltem, bo taki zestaw znacznie lepiej radzi sobie z koleinami, kamieniami czy piaskiem niż coraz popularniejsze konfiguracje z 19- i 17-calowymi kołami stosowane w motocyklach adventure. Fabrycznie motocykl otrzymuje opony Timsun z terenowym bieżnikiem. Do spokojnej jazdy po szutrach czy leśnych drogach w zupełności wystarczają, choć osoby planujące trudniejszy teren prawdopodobnie prędzej czy później zdecydują się na markowe ogumienie z bardziej agresywnym bieżnikiem.
Z przodu pracuje odwrócony widelec USD, natomiast z tyłu pojedynczy amortyzator. Przednie zawieszenie oferuje 205 mm skoku, co w tej klasie motocykli jest rozsądną wartością, choć osoby jeżdżące bardziej agresywnie w terenie mogą odczuć pewien niedosyt. Nie jest to zawieszenie stworzone do wysokich skoków czy bardzo szybkiej jazdy po kamieniach. Do rekreacyjnego off-roadu sprawdza się jednak naprawdę dobrze. Motocykl nie wybija z toru jazdy, dobrze wybiera nierówności i daje sporo pewności początkującym kierowcom.

Na asfalcie również nie ma powodów do narzekania. Oczywiście nie prowadzi się tak precyzyjnie jak typowy naked czy motocykl sportowy, ale trudno oczekiwać tego od maszyny stojącej na 21-calowym przednim kole. W zamian dostajemy znacznie większy komfort i pewność wtedy, gdy asfalt nagle zamienia się w szuter.
Niewielka masa robi ogromną różnicę. To mocna stronę Voge 300 GY Rally
Jednym z największych atutów tego motocykla jest masa. Voge 300 GY Rally waży zaledwie 158 kg, co w świecie współczesnych motocykli adventure jest wynikiem wręcz rewelacyjnym. Dla porównania wiele dużych turystycznych enduro przekracza dziś 240 kg, a po zatankowaniu potrafi ważyć nawet ćwierć tony. Już podczas pierwszych kilometrów czuć, że motocykl jest lekki i bardzo łatwy do opanowania. Manewrowanie na parkingu, zawracanie na leśnej drodze czy podnoszenie motocykla po ewentualnej wywrotce nie wymaga ogromnej siły. I właśnie dlatego uważam, że takie konstrukcje mają dziś ogromny sens. W terenie znacznie większe znaczenie od liczby koni mechanicznych często ma właśnie masa motocykla. Im jest jej mniej, tym więcej przyjemności z jazdy i tym szybciej rosną umiejętności kierowcy.

Nie wszystko jest idealne. Hamulce wymagają kilku poprawek
Oczywiście nie jest to motocykl pozbawiony wad. Największe zastrzeżenia można mieć do przedniego układu hamulcowego. Z przodu pracuje tarcza o średnicy 265 mm, z tyłu 220 mm, a całość wspiera układ ABS. Sam układ działa poprawnie, ale fabryczne klocki hamulcowe pozostawiają sporo do życzenia. Siła hamowania mogłaby być wyraźnie większa. Na szczęście jest to jedna z tych wad, które stosunkowo łatwo wyeliminować – wymiana klocków na markowe czy montaż lepszej pompy hamulcowej nie wiąże się z ogromnymi kosztami, a potrafi znacząco poprawić odczucia z jazdy.
Voge to nie jest Honda, ale trudno tego od niego wymagać
Patrząc na Voge 300 GY Rally trudno nie zauważyć podobieństw do Hondy CRF300 Rally. Sylwetka, przeznaczenie czy ogólna koncepcja motocykla są bardzo zbliżone. Nie nazwałbym jednak tego kopią, a bardziej trafnym określeniem będzie alternatywa dla osób, które szukają motocykla o podobnym charakterze, ale nie chcą wydawać większych pieniędzy.
Oczywiście Honda nadal pozostaje bardziej dopracowaną konstrukcją. Lepiej pracuje silnik, zawieszenie oferuje większe możliwości, a jakość wykonania stoi na jeszcze wyższym poziomie. Z drugiej strony Voge nadrabia prostotą, znacznie niższą ceną zakupu oraz stosunkowo niedrogą eksploatacją. W tej klasie motocykli dla wielu osób właśnie te argumenty mogą okazać się najważniejsze.

Voge 300 GY Rally po prostu zachęca do jazdy w nieznane. To jedna z największych zalet
Mam wrażenie, że największą zaletą Voge 300 GY Rally nie jest ani moc, ani wyposażenie, ani nawet cena. Największym atutem jest to, że ten motocykl po prostu nie ogranicza kierowcy. Można nim spokojnie pojechać do pracy, wyskoczyć na weekend za miasto, przejechać kilkadziesiąt kilometrów szutrami, a później wrócić asfaltem do domu. Nie trzeba zastanawiać się, czy droga nagle zamieni się w piach, kamienie albo błoto.
Właśnie takich motocykli będzie w najbliższych latach przybywać. Lekkie, nieskomplikowane konstrukcje z silnikami o pojemności około 300–400 cm3 coraz lepiej odpowiadają na potrzeby współczesnych motocyklistów. Nie każdy potrzebuje 150 KM, elektronicznego zawieszenia i kilkunastu trybów jazdy. Czasami dużo większą frajdę daje motocykl, który waży niewiele ponad 150 kg, spala około czterech litrów paliwa i bez zastanowienia pozwala skręcić z asfaltu na pierwszą leśną drogę.

Voge 300 GY Rally dane techniczne:
| pojemność | 292 cm3 |
| taktowanie i cylindry | 4T, jednocylindrowy |
| chłodzenie | cieczą |
| moc maksymalna | 21 kW / 9000 obr./min. |
| moment obrotowy | 25 Nm / 6500 obr./min |
| norma środowiskowa | EURO5 |
| rozruch | elektryczny |
| skrzynia biegów | manualna, 6-biegowa |
| długość | 2107 mm |
| wysokość | 1405 mm |
| szerokość | 877 mm |
| rozstaw osi | 1430 mm |
| waga | 158 kg |
| dopuszczalna ładowność | 190 kg |
| felga przednia | MT 1.85×21 |
| opona przednia | 3.00-21 |
| hamulec przedni | hydrauliczny, tarczowy, śr. 265 mm |
| felga tylna | MT 3.0X18 |
| opona tylna | 5.10-18 |
| hamulec tylny | hydrauliczny, tarczowy, śr. 220 mm |
| system abs | tak |
| zbiornik paliwa | 11 l |
| zużycie paliwa | 3,2 l / 100 km |
| system diagnostyczny | OBD I |
Odkryj więcej z Jednoślad.pl
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.






